Co Rosjanie mają na Donalda Trumpa?

Do tajnego raportu zaprezentowanego ostatnio prezydentowi USA Barackowi Obamie i prezydentowi elektowi Donaldowi Trumpowi dołączono streszczenie notatek, sugerujących, że rosyjskie służby mają kompromitujące materiały ws. życia osobistego Trumpa i jego finansów.

Donald Trump określił na Twitterze te doniesienia jako “polityczne polowanie na czarownice”.

35 stron tych notatek opublikował portal BuzzFeed, który podkreślił, że nie był w stanie ustalić, czy są autentyczne.

Przedstawiciele władz USA poinformowali, że źródłem doniesień o tym, iż Rosja ma kompromitujące Trumpa materiały, nie były tradycyjne kanały wywiadowcze. Notatki przygotował emerytowany przedstawiciel brytyjskiego wywiadu na zlecenie firmy z Waszyngtonu zajmującej się politycznymi badaniami.

Waszyngtońska firma była opłacana najpierw przez przeciwnych Trumpowi Republikanów, a następnie przez zwolenników jego rywalki Hillary Clinton.

Wysoki rangą przedstawiciel władz USA, który miał dostęp do dokumentu, uważa, że doniesienia przedstawiono przynajmniej częściowo, aby podkreślić, że Rosja najpewniej zbierała kompromitujące informacje na temat obojga kandydatów na szefa państwa, ale upubliczniła tylko te materiały, które mogły zaszkodzić Clinton. Według gazety świadczy to o tym, że Moskwa starała się pomóc Trumpowi wygrać.

Kompromitujące informacje na temat Trumpa miały zostać zebrane, gdy miliarder odwiedził Moskwę w 2013 roku z okazji pokazu Miss Universe, a także podczas jego poprzednich podróży do rosyjskiej stolicy. W notatkach opisano seks-taśmy z Trumpem i prostytutkami, rzekomo nagrane w moskiewskim hotelu w 2013 roku.

Z informacji zebranych przez byłego brytyjskiego agenta rzekomo wynika, że podczas kampanii wyborczej personel Trumpa i związani z nim biznesmeni kontaktowali się z przedstawicielami rosyjskich władz. Opisano kilka domniemanych spotkań, podczas których miano omawiać m.in. ataki hakerskie na Krajowy Komitet Partii Demokratycznej (DNC) i na szefa kampanii Clinton, Johna D. Podestę.

W jednej z notatek zacytowano niezidentyfikowane rosyjskie źródło, które twierdzi, że Trump i członkowie jego sztabu wiedzieli o atakach hakerskich i wycieku e-maili oraz w pełni popierali te działania. W zamian sztab Trumpa miał zgodzić się na “pomijanie rosyjskiej interwencji na Ukrainie” podczas kampanii i zwiększenie zobowiązań obronnych USA i NATO w krajach bałtyckich i Europie Wschodniej, aby odwrócić uwagę od Ukrainy, gdyż Putinowi zależało na wyciszeniu tego tematu.

Notatki sugerują, że przez wiele lat rosyjski rząd szukał sposobów wpływania na Trumpa, który wielokrotnie jeździł do Moskwy, by rozważyć umowy ws. nieruchomości lub nadzorować wybory Miss Universe.

PAP

Leave a Reply